Glendalough – znajduje się w Parku Narodowym Gór Wicklow, który jest znany jako „Ogród Irlandii” i jest znany na całym świecie ze względu na swoją malownicze piękno z różnorodnymi szlakami pieszymi – od krótkich dla rodzin z małymi dziećmi po dzikie górskie wspinaczki.

Samo hrabstwo Wicklow znajduje się na południe od Dublina, a park obejmuje około 90 000 hektarów.

Ja wybrałem się do chyba najbardziej znanej doliny Glendalough – znajduje się tam dziewięć bardzo dobrze oznaczonych szlaków (biały, purpurowy, srebrny, czerwony, niebieski, różowy, pomarańczowy, brązowy i zielony) o różnych długościach, od 1km do 11km, więc każdy wybierze coś dla siebie.

Ja w ten styczniowy mroźny poranek (0⁰) wybrałem szlak biały, który jest pętlą o około 10 km, który zajmuje od 3 do 4 godzin i prowadzi przez jedne z najbardziej spektakularnych krajobrazów w hrabstwie Wicklow.

Szlak ten zaczyna się od stromego podejścia pod wodospad Poulanass a następnie dołącza do deptaku, który zaprowadzi Was do ponad 600 drewnianych stopni (najcięższy kawałek trasy), ale nagroda była warta wysiłku bo ze szczytu Spinc Ridge rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na Upper Lake. Następnie zejście ze szczytu jest częściowo po drewnianych podkładach a częściowo to kamienista ścieżka, która zaprowadzi Was do starej, puszczonej osady górników w dolinie Glendalough.

Górnictwo w tej dolinie sięga roku 1790 kiedy to zaczęto tam wydobycie ołowiu, cynku i srebra, a wydobycie trwało ponad 150 lat i zakończyło się w roku 1957, w szczycie produkcji było tam zatrudnionych 200 górników.

Trasa kończy się spacerowa aleją nad jeziorem.

Cała trasa to około 9-10 km i zajmuje od 3-4 godziny w zależności jak długo będziecie podziwiać te przewspaniałe widoki, albo też jaką macie formę.